Egerska wyprawa
Egerskie wina są wyjątkowe dzięki tym, którzy tworzą je z pasją, miłością, tradycją oraz szacunkiem.
Ludzie, których udało nam się poznać, miejsca, które udało nam się odkryć i w końcu wina, które udało nam się wypić- to kwintesencja i skarb tego regionu.
Nasza podróż i przygoda z winami węgierskimi zaczęła się od małej miejscowości Szomolya. Jakimś dziwnym trafem i chyba zrządzeniem losu udało nam się dostać do winnicy wyjątkowego człowieka, skromnego i pracowitego, respektującego w pełni egerskie bogactwa natury oraz umiejącego wykorzystać zalety tego wyjątkowego regionu jak nikt inny.
Człowieka który, zapewne za sprawą magii (bo nie wiem jakim innym sposobem) zamienia winogrona w "napój bogów". W zasadzie nie wiem czy to był dobry pomysł, że zaczęliśmy właśnie tam... to tak jakby na początku przygody sięgnąć szczytów. Dotknęliśmy chmur i długo w nich pozostaliśmy. Imre Kalo, bo o nim mowa to człowiek, który za życia stal się legendą. Przyjął nas serdecznie choć z pewnym dystansem, badawczo przyglądał się, skupiony wsłuchiwał w oceny tej degustacji, a my, no cóż gdybyśmy nawet chcieli nie bylibyśmy w stanie oddać szczególnej atmosfery, która wytworzyła się podczas degustacji. Język wina nie potrzebuje tłumaczy i z każdym degustowanym winem rozumieliśmy się lepiej, a Imre przychylniej na nas patrzył, widział, że odkryliśmy w jego winach wielką miłość, którą w nie wkłada. Długo by wyliczać i mówić, to wino było wielkie, a tamto wyjątkowe, właściwie nie można szczególnie wyróżnić żadnego ponieważ one wszystkie są wielkie i wyjątkowe. Artyzm tych win urzekł nas i już dziś marzymy by spróbować ich ponownie. Imre Kalo - wielki pokłon jesteś Mistrzem !!!
Następny przystanek to Eger.
Eger jest najbardziej atrakcyjną miejscowością północnych Węgier. Wiele winnic znajduje się na glebach gliniastych lub piaszczystych na podłożu wulkanicznym. Najbardziej znanym egerskim winem jest czerwony, wytrawny Egri Bikavér. Inne czerwone to: Kekfrankos i Cabernet Sauvignon. Wśród białych odmian popularne są też Olasz-Rizling, Leanyka, Chardonnay. Drugim wielkim winiarzem jakiego poznaliśmy i którego wina mieliśmy okazję degustować,to József Simon, właśnie z Egeru. Wyjątkowy człowiek, dla którego tworzenie wina jest jak oddech - potrzebne do codziennej egzystencji. Twierdzi, że każdemu Bóg przypisuje jakąś drogę i jego jest właśnie taka. József przyjął nas w swoim domu i ugościł jak starych dobrych przyjaciół, choć widzieliśmy się pierwszy raz w życiu. Niesamowita gościnność to podobno jedna z jego wielu zalet. Mieliśmy okazję skosztować wyjątkowych specjałów kuchni węgierskiej, ale także wyjątkowych win, które wychodzą spod ręki Józsefa Simona. Odwiedziliśmy też jego piwnice, w których powstają prawdziwe węgierskie portugiesery, cabernety, pinot noir'y, kekfrankosze, merloty, ale i piękne wina białe np. leaynkay czy chardonney. Nam najbardziej przypadły do gustu Don Simon ze szczepu pinot noir, Egri Bikaver, Kekfrankos Sikhegy, Cabernet Franc. Jesteśmy szczęśliwi i dumni mogąc podzielić się z Państwem informacją,że wiele z tych win pojawi się w tym miesiącu w naszej ofercie.
Następny cel tej krótkiej, lecz intensywnej podróży to Budapeszt i February Furmint Festival, który organizowany był po raz drugi, tym razem w pięknym budynku Muzeum Rolnictwa w Budapeszcie. Pojechaliśmy tam w towarzystwie Jozsefa Simona, który w drodze częstował nas swoimi winami, ale także uczył się po polsku trzech słów: prawo, lewo, prosto. Nauka nie poszła w las i József używając nowo poznanego języka bardzo sprawnie doprowadził nas na miejsce.
56 producentów na Festiwalu wystawiających swoje interesujące wina, wszystkie ze szczepu Furmint. To bodaj najważniejszy szczep Węgier, o liściach podobnych do liści lipy. Jest głównym składnikiem wielkich i legendarnych win Aszu. Rzadko spotykany poza Węgrami, uprawiany jest również na mniejszą skalę w Austrii i na Słowacji. Najlepsze regiony dla tego szczepu to Somlo, obszar wulkaniczny, który pomaga w powstaniu win naturalnych o wyjątkowej mineralności i sławny Tokaj, gdzie znajduje się ok. 70% wszystkich jego upraw i gdzie wykorzystywany jest do produkcji win, zarówno wytrawnych, jak i słodkich. Aszu to wynik trzy, może czterokrotnie pojawiającej się w przedziale dziesięciu lat, wymarzonej szlachetnej pleśni, która umożliwia produkcję Tokaju Aszu o niezwykłej koncentracji cukru, aromatów i mineralności. Jego oznakowanie trzy puttony dla najprostszego oraz sześć puttonów dla najlepszego gatunku wywodzi się ze skomplikowanej procedury przygotowawczej.
Na festiwalu Furminta udało nam się kilka takich wielkich Aszu spróbować.
Natomiast wina wytrawne, jakie daje Furmint i jakie degustowaliśmy charakteryzują się jasnym, żółto-złotym kolorem, z zielonkawym odcieniem, oczywiście znakomitą kwasowością i wybitnymi aromatami, przypominającymi dojrzałe jabłka, siano, oraz delikatną pieprzową nutę. Smak brzoskwiń, moreli wzbogacony poprzez starzenie w beczce o akcenty orzecha włoskiego i miodu. Pobyt i degustacja na tej imprezie, to dla nas niebywała nauka połączona z przyjemnością. Mamy także nadzieję, że okaże się ona owocna i zaprocentuje w przyszłości nowymi, wyjątkowymi pozycjami na naszych półkach, czego Państwu i sobie życzymy.
« powrót
|
|